Niemcy nie podjęli jeszcze decyzji w sprawie pozbycia się czwartego co do wielkości banku na polskim rynku. Decyzja może zapaść w przyszłym tygodniu – wynika z nieoficjalnych informacji. W ramach dyskusji nad strategią, Commerzbank bada możliwość sprzedaży swojej spółki zależnej mBank – donosi dzisiaj niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt" powołując się na nieoficjalne informacje od kilku osób zaznajomionych z tematem.

 

Sprawa nie jest przesądzona To, czy wicelider niemieckiego sektora bankowego rzeczywiście wystawi na sprzedaż polski bank, nie jest jeszcze przesądzone. Decyzji oczekuje się po spotkaniu strategicznym rady nadzorczej w środę i czwartek w przyszłym tygodniu. Dzień później Commerzbank zamierza zaprezentować swoją nową strategię. Zapytany przez Bloomberga o tę sprawę rzecznik Commerzbanku odmówił komentarza, czekamy na odpowiedź biura prasowego mBanku.

 

Commerzbank ma 69,3 proc. akcji mBanku, pakiet ten wyceniany jest dzisiaj na 9,4 mld zł, a cały mBank na 13,5 mld zł. Polska spółka to ważny element niemieckiej grupy. Stanowiąc tylko 7,3 proc. jej aktywów przyniosła jej w 2018 r. relatywnie sporo, bo 36 proc. zysku operacyjnego i 29 proc. zysku netto.

 

Dzisiaj przed południem notowania akcji mBanku lekko traciły, ale po podaniu informacji przez „Handelsblatt" zaczęły lekko zwyżkować, o 0,5 proc., do 320,6 zł. Wcześniej wycena mBanku była napędzana spekulacjami, że zostanie wystawiony na sprzedaż i jako łakomy kąsek spodoba się inwestorom i dojdzie do licytacji. Jeszcze wiosną za jego walory płacono 450 zł, ale od czerwca, gdy wzrosły obawy o koszty przegrywanych przez banki spraw dotyczących hipotek frankowych, kurs spadł o 27 proc. mBank ma sporo tego typu kredytów – 16,9 mld zł (w tym ok. 15 mld zł w Polsce) stanowiących 16,3 mld proc. portfela kredytów. Prawdopodobnie, gdyby miało dojść do sprzedaży, portfel ten zostałby wydzielony, tak jak to było w przypadku BPH, Raiffeisen Polbanku i Deutsche Banku Polska.

 

Notowania Commerzbanku zyskują dzisiaj 0,5 proc., do 5,73 euro. Wprawdzie przez miesiąc kurs zyskał 22 proc., ale w połowie sierpnia zanotował najniższy poziom w historii (4,76 euro) i do tego momentu od szczytu sprzed półtora roku kurs spadł aż o 65 proc.

 

Łakomy kąsek

 

Commerzbank boryka się z niską rentownością i kapitałami. W połowie marca pisaliśmy, że mBank mógłby trafić na sprzedaż, gdyby ten wicelider niemieckiego sektora połączył się z liderem – Deutsche Bankiem (w kwietniu rozmowy zakończyły się fiaskiem).

Według naszych rozmówców mBank z pewnością byłby łakomym kąskiem dla wszystkich graczy. – To bank z pierwszej piątki pod względem wielkości, ma spory udział w rynku, jest rozwinięty technologicznie, działa w stosunkowo dużym kraju UE o dobrej i rozwijającej się gospodarce. Bardziej atrakcyjny wydaje się dla nowych graczy niż banków już obecnych na naszym rynku ze względu na jego lekką, niewielką, a więc niskokosztową, sieć oddziałów, co powoduje, że główne i najłatwiejsze w bankowych fuzjach kosztowe efekty synergii dzięki zamykaniu oddziałów i zwolnieniom nie byłyby tak duże jak zwykle. W tym przypadku bardziej liczyłoby się zwiększenie skali, które w dobie bankowości cyfrowej jest bardzo ważne i daje sporo korzyści, więc pomimo potencjalnie mniejszych synergii kosztowych nawet obecni na naszym rynku gracze mogliby być zainteresowani mBankiem – mówił Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

 

 

Kto się może skusić?

 

Sprawa jest tym ciekawsza, że w opublikowanym parę dni temu programie wyborczym PiS znalazł się zapis o zwiększaniu udziału polskiego kapitału w sektorze bankowym w razie pojawienia się okazji. – Pytanie brzmi, czy politycy zgodziliby się, aby tak duży bank przeszedł z jednych zagranicznych rąk do innych, czy też może byłaby pokusa, aby wykorzystać tę okazję do zwiększenia udziału polskiego kapitału w sektorze. Polskiego, czyli zapewne państwowego, bo prywatni inwestorzy są na to zbyt słabi. W praktyce, ze względu na konieczność utrzymywania wskaźników wyraźnie powyżej minimalnych wymogów, dla każdego z obecnych w Polsce banków przejęcie mBanku musiałoby się wiązać z emisją akcji. Kto mógłby być zainteresowany? Na myśl przychodzi PKO BP, którego prezes Zbigniew Jagiełło mówił, że konsolidacja małych graczy tego banku nie interesuje, i sugerował, że bank przyjrzałby się przejęciom bankowych aktywów o wartości co najmniej 100 mld zł – przypominał Powierża.

 

– Fuzje banków mają sens z założenia z powodu korzyści skali, więc raczej stawiałbym, że najbardziej zainteresowany byłby inwestor branżowy, czyli inny bank, który kupiłby cały wystawiony na sprzedaż pakiet. Transakcje mogłyby być różnie przeprowadzone i o różnym sposobie finansowania, np. emisja nowych akcji przez kupującego lub wymiana akcji – dodał Krupa.

 

 

 

Źródło artykułu: https://www.parkiet.com/

 

 

Czy mBank zmieni właściciela? Commerzbank rozważa sprzedaż mBanku.

20 września 2019
mBank na sprzedaż. Kto kupi mBank?

Wróć do listy artykułów.

Finansowanie na pokrycie zaległości w ZUS.

tel. +48 733 938 741

tel. +48 515 695 095

 

eurofinance@efce.pl

 

 

ul. Okopowa 56 lokal 216

01-042 Warszawa

 

NIP: 5242719654

brak zdolności kredytowej czy zaległości w ZUS to żaden problem.
brak zdolności lub słaby scoring.

.EUROFINANCE.

EUROFINANCE© BIZNESOWE CENTRUM WARSZAWY

CENTRALA FIRMY

 

ul. Okopowa 56 lokal 216

01-042 Warszawa

 

KONTAKT

 

+48 733 938 741

+48 515 695 095

 

e-mail: eurofinance@efce.pl

Najniższe oprocentowanie kredytu dla Twojej firmy.